Nie ma na świecie drugiego takiego sportu. Połączenie wody, fal i wiatru zapewniają dawkę adrenaliny, która sprawia, że kto raz spróbuje ten będzie chciał więcej. I jeszcze więcej!

Mowa oczywiście o windsurfingu.

Sport wymyślony w Kalifornii, pod koniec lat sześćdziesiątych szybko opanował świat. Już w 1984 roku windsurfing wpisał się w kategorie dyscyplin olimpijskich. Dziś niemal na każdej plaży możemy spotkać zapaleńców, którzy na desce z żaglem atakują kolejne fale. Łeba nie jest tu wyjątkiem! Łebski Klub Żeglarski szkoli młodzież na windsurfingu zarówno na Morzu Bałtyckim, jak też na jeziorze Sarbsko, gdzie znajduje się nasza baza. Zaletą akwenu w Sarbsku jest jego głębokość – tylko 1m, dzięki temu można tu bezpiecznie stawiać pierwsze kroki w windsurfingu. Trenerem windsurfingu jest Bernard Kęsik. Z pozoru tak trudnego sportu można nauczyć się bardzo szybko. Wszystko zależy od sprzętu i efektów, które chcemy osiągnąć.

Podstawowy podział desek windsurfingowych to ślizgowe oraz wypornościowe. Do nauki wybieramy deski wypornościowe, a do szybkiej jazdy – deski ślizgowe. Róże są też pędniki. Pędnik to żagiel, maszt i bom. Cały ten zestaw dobieramy w zależności od parametrów zawodnika. Najmniejsze żagle w naszym Klubie mają 1m2, największe przekraczają 9m2. Tak szeroki zakres żagli umożliwia pływanie zarówno dzieciom i dorosłym.

Przed wejściem na deskę należy jeszcze opanować technikę odpadania – płynięcia z wiatrem i ostrzenia – pod wiatr. Za pomocą tych ruchów ustawia się deskę względem wiatru osiągając kurs np. fordewind czy też baksztag. Zupełnie tak, jak w tradycyjnym żeglarstwie!

Zapraszamy do stawiania pierwszych kroków na desce!